że jesień się zaczęła to już dawno widać, pełno liści w żółciach, rudościach, brązach. W prawdzie najbliższe dni mają być jak na październik bardzo ciepłe ale i tak wiemy że chłody prędzej czy później nastąpią.
Potrzeba czapki i szalika była ogromna, a że często zaglądam na stronę Intensywnie Kreatywnej to dowiedziałam się o nowej włóczce firmy Scheepjes z serii River Washed, która można zakupić w sklep-ik-u.
Włóczka składa się z dwóch nitek- jedna to nitka bazowa, a druga pojawia się jako kolorowa, miękka otulina
dookoła bazy. Daje to efekt niesamowitego, mieniącego się melanżu.
Włóczka występuje też w wersji XL czyli grubszej. Postanowiłam na początek wypróbować cieńszej.
Na razie zrobiłam czapkę i szalik, ale na drutach próbuję po raz pierwszy zrobić mitenki, tak aby powstał komplet. Trzymajcie kciuki żeby się udało.
Marzenia pozostają marzeniami dotąd, dopóki nie zaczniesz ich spełniać... Ja już zaczęłam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 października 2017
czwartek, 14 września 2017
Pszeniczny komin
Powoli robi się jesiennie więc postanowiłam, że zrobiłam komin.
Znalazłam na stronie http://knitensive.pl/ piękny wzór i od razu pomyślałam, że moje włóczki malabrigo silkpaca oraz lace w kolorze tuareg będą idealne na komin z pszenicznym kłosem.
Szkoda, że na zdjęciach nie da się idealnie oddać koloru włóczki.
Wzór bardzo fajny, łatwy w wykonaniu.
Komin robiłam z podwójnej nitki, dzięki czemu będzie ciepło w szyję. Ponieważ nie lubię kominów zawijanych kilka razy wokół szyi (strasznie się rozciągają) powstał komin "malutki" ale za to pewność że cieplutki.
Znalazłam na stronie http://knitensive.pl/ piękny wzór i od razu pomyślałam, że moje włóczki malabrigo silkpaca oraz lace w kolorze tuareg będą idealne na komin z pszenicznym kłosem.
Szkoda, że na zdjęciach nie da się idealnie oddać koloru włóczki.
Wzór bardzo fajny, łatwy w wykonaniu.
Komin robiłam z podwójnej nitki, dzięki czemu będzie ciepło w szyję. Ponieważ nie lubię kominów zawijanych kilka razy wokół szyi (strasznie się rozciągają) powstał komin "malutki" ale za to pewność że cieplutki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Zieloną włóczkę mirellę wykonał dla mnie sklep Włóczki Warmii , nazwałam ją leśną zielenią. Początkowo nie miałam na nią pomysłu. Po spruci...






